Jak prawidłowo nakładać termoloki

Samodzielne kręcenie włosów to czynność, którą wykonuje coraz więcej pań. Bowiem pojawiają się stale nowe trendy, którym ciężko się oprzeć. Fryzura przecież może całkowicie odmienić ostateczny wygląd twarzy, dopasowując się przy tym do każdej okazji. Rodzajów układania fryzur jest wiele i wie o tym z pewnością każda młoda kobieta. Jedną z najbardziej znanych jest kręcenie włosów. Metod dokonania tejże czynności jest całe mnóstwo. Od użycia tradycyjnej lokówki, przez obracanie prostownicy, plecenie warkoczy na noc po trwałą ondulację. Nie mniej jednak istnieje jeszcze jeden sposób, który obecnie jest bardzo lubiany ze względu na swoją skuteczność i małą inwazyjność na strukturę włosa. Mowa o termolokach. Warto wspomnieć, że jest to sposób, który praktycznie nie szkodzi struktury włosa pod warunkiem, że jest on wykonywany według zaleceń producenta.

  • Oprócz zapobieganiu niszczenia włosów, dobrze jest, aby efekt był zadowalający.

    Do tego także potrzebne jest profesjonalne podejście do sprawy. Najważniejsze, aby się nie spieszyć i każdy krok wykonywać po kolei, bez pośpiechu. Oto podstawowe porady, dzięki którym fryzura będzie utrzymywała się przez długie godziny:

  • Po pierwsze należy rozdzielić całe włosy na poszczególne partie i pasma. Kręcenie termoloków zawsze zaczyna się od czubka głowy. Istnieją trzy sposoby realizacji tej czynności: proste, pionowe i od dołu. Z pewnością ile użytkowniczek tyle rozmaitych możliwości. Ważne jest, aby znaleźć tą, która będzie dla nas najbardziej wygodna i praktyczna;
  • Stosowanie wałków dobrze jest wzbogacić odpowiednimi kosmetykami. Włosy co prawda muszą być suche, aby stosować tą metodę, ale nie zaszkodzi kilka wspomagaczy. Obecnie na rynku istnieje szereg delikatnych mgiełek i innych form kosmetyków, dzięki którym realizacja wymarzonych fal będzie prostsza, a ich efekt będzie utrzymywał się dużo dłużej;
  • Na końcu warto pamiętać, że termoloki ściąga się po upływie czasu zalecanego przez producenta. Co więcej – trzeba poczekać do całkowitego ich wystygnięcia, aby chociażby nie poparzyć sobie dłoni.

.

hy